28.01.2013

A little update about both, good and bad.

Krótko, zwięźle i na temat, co ostatnio się działo. Zacznijmy od rzeczy pozytywnych:

+ Już minął tydzień odkąd wysłałam aplikację wraz z portfolio na studia do Central Saint Martins i wszystko doszło na czas!

+ Szybko i sprawnie znów wzięłam się do pracy, tym razem nad linią torebek i... nie jest łatwo, ale na pewno ekscytująco.

 + John Galliano wraca do świata mody! Choć Mistrz już nie będzie prezentował swoich kolekcji w ramach paryskiego tygodnia mody, tym razem pojawi się w Nowym Yorku projektując pod imieniem Oscara de la Renty.



+ Pokaz Chanel Haute Couture każdego dnia zachwyca mnie coraz bardziej. Detale, jakimi raczy nas Karl Lagerfeld to prawdziwa uczta dla oka. Zresztą, sami zobaczcie:

vogue.fr

Przyszedł czas na te mniej przyjemne wiadomości:

- Karl Lagerfeld wraz z innymi artystami promuje 20-letnią prostytutkę Zahię, której największym osiągnięciem są gorące relacje z francuską kadrą piłkarzy. Aktualnie dzięki ich pomocy projektuje autorskie kolekcje bielizny haute couture. Co jak co, ale po Karlu spodziewałam się trochę więcej.



- A propos ludzi, którzy nagle, bez wykształcenia decydują się na projektowanie mody, Honorata 'Honey' Skarbek zapowiedziała, że w tym roku będziemy podziwiać jej kolekcję. Can't wait ;)



- Dior haute couture. Latami podziwiałam kolekcje Johna Galliano dla domu mody Dior, a Raff Simons łamie moje serce.

vogue.fr

A jakie są Wasze opinie odnośnie rewelacji prosto ze świata mody? ;)

5 komentarzy:

  1. Lubie Simonsa, ale kurczę, Dior w tym wydaniu to nie Dior : (

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały czas trzymamy kciuki za studia!!:)
    Pokaz Chanel Haute Couture jest zachwycający, ale promowanie Zahii to zupełnie skrajny biegun odczuć://
    Linii pani Honoraty oczywiście wyczekujemy z niecierpliwością;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Chanel! <3
    +mocno trzymam kciuki za studia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Galliano wraca?Hurra!Skasowanie geniusza przez jeden pijacki wybryk było grubą przesadą ze strony świata mody.

    OdpowiedzUsuń

Skomentujesz - odwiedź mnie ponownie - bardzo możliwe, że odpisałam ;)