14.11.2011

Inspiration and "Emancipation" photo shoot preview

 1  Spod moich rąk wyszło coś nowego, dojrzalszego. To w pewnym sensie przełom. Jestem z tego powodu podekscytowana, choć wiem, że kreacji daleko do ideału i wiele trzeba w niej poprawić. Zresztą, sami ocenicie - oficjalną odsłonę zapowiadam na wtorek. Zdjęcia mają w sobie wiele magii za sprawą fotograf Ani Kozłowskiej oraz pięknej Martyny Tasiemskiej. I może mojej kreacji. Kto wie.

Właściwie zdaję sobie sprawę, że ten post nie był szczególnie potrzebny. Po prostu nagle odczułam potrzebę podzielenia się z Wami przemyśleniami. Jeśli uważacie moje wywody za nudne, zbojkotujcie je, śmiało! :)

Aktualnie czuję się zainspirowana zimową atmosferą. Przed oczyma widzę wszystko, co wiąże się z elegancją, blaskiem i pięknym zapachem perfum. Mimo mroźnej pogody, którą dyktuje ta pora roku, czuję ciepło. Wszelkie futra, czarne tkaniny... Duszność sali, w której odbywa się przyjęcie, a może żar wywołany przez uwodzicielskie spojrzenia? Chcę tworzyć, tworzyć tworzyć.

mała zapowiedź

 2  W tym roku zamierzam zrobić zimową mini-kolekcję. Ten kombinezon to inauguracja sezonu (choć dość kusa..) Trzymajcie kciuki, abym się zorganizowała i nie słuchała nieprzychylnych głosów, które próbują mi wmówić, że to tymczasowa pasja. Absurd.

14 komentarzy:

  1. Nie słuchaj takich głosów, tylko rób co Ci dyktuje serce :) a prawdziwi przyjaciele będą Cię w tym wspierać nawet jak któregoś dnia (tfu, tfu!) okaże się, że rzeczywiście był to tymczasowy zawrót głowy!

    Po raz kolejny napiszę: trzymam kciuki! :) i idę czatować na pana listonosza!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rób to, co kochasz i nie patrz na resztę. Strasznie podobają mi się twoje prace, więc czekam z niecierpliwością na zimową kolekcje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na już z niecierpliwością na następna odsłonę, i nie daj się innym przekonać że to tylko chwilowe, no bo są rózne fazy w życiu, ale ty masz to coś!!

    OdpowiedzUsuń
  4. zapowiada się nieźle, czekam na więcej zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ANI SIĘ WAŻ SŁUCHAĆ TAKICH GŁOSÓW!!!:) Trzymamy kciuki za kolekcję i czekamy z niecierpliwością na jutrzejszą odsłonę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przestań, piszesz zarąbiście ;D;D;D I twórz twórz - Ty to naprawdę potrafisz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pasja to coś co kochamy- jak można by było z tego zrezygnować, więc nie słuchaj tych zazdrośników.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się szalenie interesująco! Czekam z niecierpliwością na pełną odsłonę :) I tak jak radzą dziewczyny - nie słuchaj złośliwych "podpowiadaczy" tylko rób swoje :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. dark and beautiful. I like it<3

    Love Iben

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawe. Chwilowa pasja, zabawne. Chwilowe latami nie trwa, a Ty przecież o dłuższego czasu gdzieś tam o tym marzyłaś, projektowałaś. Życzę samozaparcia i energii w tym zimnie dosłownym i przenośnym. Rób to, co lubisz, co Cię nakręca realizuje. Dobrze to robisz, efekty są powalające. W życiu bym nie pomyślała, ze tak można bez żadnych specjalistycznych szkół. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję Wam kochane za tak ciepłe słowa - są bardzo motywujące.

    Szczerze powiedziawszy nie słyszę wiele niepozytywnych głosów. Ludzie na szczęście akceptują to moje projektowanie ;D Niestety wśród najbliższych jest jeden przypadek, który nie potrafi tego zrozumieć.

    @Pracownia Weekendowa: A tak czysto hipotetycznie, ciekawe co bym czuła, gdyby mi fascynacja przeszła. Aktualnie jest to duża część mojego życia i na pewno odczułabym pewną pustkę.. Dziękuję za słowa wsparcia :)

    @LaLa: Hoho, dziękuję! Jak to miło usłyszeć coś takiego od projektantki :))!

    @Sistu: Dobrze... nie będę :D

    @Iben: I feel so bad about the fact you're visiting me and I didn't write anything in English. What a shame!;p

    @Daria: Tak, masz rację, gdzieś to siedziało w mojej głowie. Dziękuję za tak przyjemny wpis - mam nadzieję, że Cię nie zawiodę, jako mojej stałej czytelniczki :))

    OdpowiedzUsuń

Skomentujesz - odwiedź mnie ponownie - bardzo możliwe, że odpisałam ;)