12.11.2013

National Independence Day.

Photography: Justyna Woźniak | Dress: Anna Sancewicz | Editing: Yasid

Dzisiejszy dzień spędziłam nieco melancholijnie. Jesień jest prawdopodobnie moją ulubioną porą roku, dlatego wszelkie święta z nią związane wspominam bardzo dobrze. W każdym razie brakowało mi dzisiejszej celebracji, rogala świętomarcińskiego (dla niewtajemniczonych, jest to wyłącznie wielkopolska tradycja) oraz rodzinnej kawy. Jedyne, co przygotowałam ze względu na święto, jest grafika upamiętniająca wydarzenie. Następnie wpadłam z powrotem w londyński, modowy wir pracy. Suknia wieczorowa już jutro na blogu. Plany na następne lata rozpisane, oszczędności na czynsz odłożone, na święta z rodziną nie. Trzeba pracować ciężej! Stres stres stres.

It has been a melancholic day. Autumn is most likely my favourite season of the year, so I'm enjoying the feasts of this period. Today, I have been missing the celebration of the National Independence Day, as well as the traditional bagel and an afternoon coffee with the entire family. The only thing I did was the image in the memory of the event, then I got back to my working routine. Tomorrow, I will present on the blog the very recent gown I've designed for a client. Stay tuned!

10.11.2013

Fashion in the first month in London.

Pierwszy miesiąc w Londynie był bardzo intensywny. To wymagające miasto, w którym trzeba pracować dużo, szybko i lepiej od innych. I bardzo dobrze, ponieważ w ciągu tak krótkiego okresu czasu zdążyłam się znacznie lepiej zorganizować i wiele nauczyć. Kosztuje mnie to każdego dnia sporo stresu, jednak jestem w stanie płacić tę cenę w imię samorealizacji.
Z drugiej strony, już zaczęło mi brakować Polski. Zdaję sobie sprawę, że jest to kraj niedoskonały, jednak zawsze miałam w sobie nutkę patriotyzmu. Nigdy nie przypuszczałam, że zamieszkam za granicą. Cieszę się jednak ze swojej decyzji, ponieważ znalazłam się w jednej ze światowych stolic mody i skoro tu jestem, nie zamierzam tego zmarnować!

Poniżej przedstawiam projekty, które wysłałam klientce. Celem było zaprojektowanie sukni wieczorowej z różowej, półprzezroczystej tkaniny zdobionej kwiatami i cekinami i pastelowo złotej podszewki, Początkowo połączenie wydawało mi się ryzykowne, ostatecznie jednak udało mi się zbalansować te wszystkie szalone elementy. Osoby, z którymi współpracuję bardzo często pokazują mi inne style, dzięki czemu uczę się korzystać z tkanin i kolorów, z którymi normalnie bym nie pracowała. To naprawdę bardzo ciekawe doświadczenie. Klientka wybrała projekt numer trzy, który już niedługo pojawi się na blogu, pozostało jedynie kilka poprawek do zrobienia ;-).

Proposals for a fabulous client. I've decided to share the creation process with you on my blog, so stay tuned.
I was experimenting with different styles of sketching, while offering simple, classical designs. Client picked number 3, and what's your preference? :-) 




Software: Sketchbook Pro on Samsung Galaxy 10.1 Tab

14.10.2013

Vintage Camden

Camden is so vintage, artistic and inspiring, that you cannot resist shopping there. I have seen a lot of independent labels, shops and individuals selling very unique objects. I regret I couldn't take more pictures, because the majority of the shops didn't allow that. Anyway, whenever you're in London, you need to visit Camden. There is a lot there to explore.

Camden to szalenie inspirujące miejsce w Londynie, pełne młodych ludzi i inicjatyw. Nazwałabym je rajem zakupowym, ze względu na ogromną ilość zupełnie unikatowych przedmiotów, małych sklepików utrzymanych w stylu vintage, kapeluszy (obowiązkowych przy tutejszych warunkach pogodowych!), showroomów młodych projektantów i wielu wielu innych. Niestety, ze względu na wszechobecny zakaz fotografowania, jestem w stanie podzielić się z Wami tylko kilkoma zdjęciami.





I love the intense scent of genuine leather, you can feel it in Camden.
Uwielbiam zapach prawdziwej skóry, odczuwalny w Camden.


Whatever bad you ever hear about weather in London, believe it.
Niestety okropna pogoda w Londynie to żaden mit.
Mimo to, jest cudownie!

10.10.2013

London

Finally here. Living the happiest and the hardest moments of my live.
I am dead tired but I know I'm working hard for my dreams.


 


I will be revealing more about my stay and work in the coming days.
Goodnight

12.09.2013

Mauritius - The Return from the Paradise Island, part 1

Trzy miesiące temu z entuzjazmem spakowałam walizki i wyruszyłam w podróż życia. Ponad dziesięć tysięcy kilometrów, na wyspie tuż koło Madagaskaru, spędziłam najbardziej osobliwe i inspirujące chwile. Mauritius, powszechnie znany jako rajska wyspa, ma dwie twarze - turystyczną, dość europejską i powszechną, bardzo orientalną. Cieszę się, że miałam okazję spędzić więcej czasu w tej drugiej części, ponieważ była ona znacznie bardziej intrygująca i pokazała z bliska obyczaje różnych kultur - w szczególności islamskiej i hinduskiej.

Dzisiaj jednak postanowiłam się z Wami podzielić zdjęciami krajobrazów i tym, z czym generalnie kojarzą się wakacje i tropikalna wyspa. Było cudownie. W następnym wpisie przedstawię modę panującą na Mauritiusie, jak i wszystko co inne i orientalne.




















14.02.2013

My boy.

Although this blog was meant to be about fashion only, we can make an exception on Valentine's Day. Today, I received a beautiful painting from my boyfriend, with a moving dedication.

W walentynkowy poranek ukochany podarował mi portret z piękną dedykacją, i choć planowałam prowadzić bloga wyłącznie o modzie, zrobię mały wyjątek 


Thank you, love 

12.02.2013

High fashion Valentine's

Because we love to dream. So here it is, a perfect, lovely and... extremely expensive Valentine's Day outfit of my choice.
Lanvin dress | Manolo Blahnik heels | Erickson Beamon earrings | Chloe purse | La Perla lingerie

And the lovely gown in the Valentine's edition:

designer: me | photo: Justyna Woźniak